Publikowane przynajmniej raz w miesiącu rankingi kredytów gotówkowych uświadamiają nam, że nie wszystkie są tak samo atrakcyjne. Co więcej, analizując wspomniane rankingi niejednokrotnie odkrywamy ze zdumieniem, że kredyty promowane jako niezawodne, dostosowane do naszych potrzeb i charakteryzujące się wyjątkowo korzystnymi warunkami są znacznie mniej opłacalne niż propozycje przygotowywane przez banki, które na kampanię promocyjną przeznaczają bez porównania mniejsze środki. Jak zatem wybrać kredyt gotówkowy, który będziemy spłacać mając pewność, że podjęliśmy słuszną decyzję, a bank nie zarabia na nas więcej niż musi?najtańsze kredyty

Już na wstępie warto zwrócić uwagę na to, że na początku dwudziestego pierwszego wieku nasze położenie jest i tak znacznie lepsze niż miało to miejsce do tej pory, wprowadzenie tak zwanej ustawy antylichwiarskiej ograniczyło bowiem możliwość manipulowania przy oprocentowaniu i opłatach związanych z kredytami gotówkowymi. Przepisy przyjęte przez Sejm zobligowały banki również do informowania o wysokości wszystkich opłat dodatkowych związanych z kredytem, nie możemy zatem już narzekać na „kryte koszty”, o których dowiadujemy się dopiero po zawarciu stosownej umowy.

Zaciągając kredyty gotówkowe w pierwszej kolejności zwracajmy uwagę na odsetki, to właśnie one informują nas bowiem nie tylko o tym, jaka będzie wysokość płaconej przez nas raty, ale i o tym, jaką kwotę będziemy musieli przekazać bankowi w zamian za korzystanie z pieniędzy, które do niego należą. W tym miejscu warto też uświadomić sobie, że krótki czas spłaty kredytu zawsze działa na naszą korzyść. Obracając krócej pieniędzmi banku ponosimy też mniejsze koszty związane z ich użytkowaniem.

Niestety, odsetki to nie jedyny koszt związany z kredytem gotówkowym, choć w interesie niektórych banków wydaje się leżeć to, aby podobne przekonanie było typowe dla jak największej grupy ich klientów. To właśnie o wyjątkowo korzystnym oprocentowaniu kredytów gotówkowych informują nas na ogół plakaty reklamowe, ulotki i kampanie promocyjne pojawiające się w mediach publicznych, gdy jednak zaczynamy interesować się możliwością zaciągnięcia kredytu natychmiast przekonujemy się o tym, że problem jest o wiele bardziej złożony.

To prawda, oprocentowanie wcale nie musi być wysokie, kredyt gotówkowy to jednak również prowizja (która może obejmować nawet pięć procent jego wartości) oraz ubezpieczenie. Niektóre banki zgadzają się na jego dobrowolność, nie brakuje jednak i takich, które nie pozwalają nam na jakiekolwiek polemiki w tym zakresie nakładając na nas obowiązek wykupienia polisy.

Na szczęście nie musimy obawiać się o to, że drogi kredyt zostanie nam narzucony bez naszej woli. Z pomocą przychodzi nam zarówno pracownik banku, który może, na naszą prośbę, zsumować wszystkie koszty, jak i rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO), której podawanie jest obowiązkiem każdej instytucji finansowej. Na tej podstawie dość łatwo zweryfikujemy prawdziwość bankowych obietnic.