Gdy w 2013 i 2014 wybuchły dwie wielkie afery finansowe, jedna z niesławnym Amber Gold w roli głównej, polskie media podchwyciły temat nielegalnych i fałszywych firm finansowych. Kiedy jednak po kilku miesiącach afery przycichły, mało kto alarmuje o kolejnych spółkach, które działają na podobnej zasadzie. Oferują lokaty na wprost wymarzonych warunkach, gwarantują ponad 10% oprocentowanie takich kont i zyski sięgające dziesiątek tysięcy złotych. Nie trzeba jednak być specjalistą, by posługując się przykładem Amber Gold wiedzieć, że jest to po prostu dobrze zaplanowane oszustwo finansowe.polskie banki

Dobrze skrojone oszustwo

Trzeba powiedzieć jasno – obecnie w Polsce nie ma i nie było odpowiednich warunków finansowych ku temu, by można było legalnie zagwarantować klientowi tak wysokie zyski w przypadku lokat. Jest to jak najbardziej możliwe na przykład w przypadku funduszy inwestycyjnych. Lokata to jednak produkt bankowy rządzący się zupełnie innymi zasadami, obarczony minimalnym, właściwie żadnym ryzykiem, a przez to gwarantujący stałe i pewne zyski, ale za to o wiele mniejsze niż fundusze.

Dlatego każda oferta, która ma podejrzanie wysokie oprocentowanie lokat, które daje gwarancję monstrualnie wielkich zysków w niesamowicie krótkim czasie, będzie w 99, 9% przypadków niczym innym, jak próbą dokonania finansowego oszustwa. I niestety, mimo wspomnianych afer i milionów złotych straconych w nich przez Polaków, wciąż mnóstwo osób daje się nabierać na takie oferty.

Naiwność klientów

Podstawowym powodem ciągłego wpadania w finansowe pułapki jest głównie naiwność samych klientów i ślepa wiara w to, że faktycznie na polskim rynku bankowym mogą istnieć tak „korzystne” oferty. Oszuści bazują przede wszystkim na niechęci Polaków do banków, które w opinii społeczeństwa kreują się jako instytucje złodziejskie, działające wyłącznie na siebie i traktujące klientów z góry.

Dziwi jednak, że tak wiele osób ignoruje bardzo prosty fakt – skoro średnie oprocentowanie lokat bankowych na oszczednoscionline.pl wynosi w przypadku lokat 4-5%, to czy nie powinno wzbudzać podejrzeń to, że nagle firma widmo oferuje oprocentowanie dwa albo trzy razy wyższe? Jak pokazują przykłady, Polacy wolą jednak tę zależność zignorować, poświęcając wszystkie swoje oszczędności na ryzykowną grę i, za przykładem firmy z Gdańska, tracąc wszystko.

Przed podobnymi oszukańczymi praktykami ostrzega Komisja Nadzoru Finansowego, jednak mało kto sprawdza regularnie jej komunikaty. Badania wskazują, że ponad 68% klientów nie sprawdziło przed podpisaniem umowy, czy bank albo oferująca lokatę instytucja nie widnieją na liście KNF.